
7 października Progresja przeżyła najazd złych nieskalanych odrobiną ciepła i dobra Skandynawów.Na ich czele stanęli przedstawiciele hordy DIMMU BORGIR.
Był szatan, było zło i miejscami kolorowo, ku uciesze naprawdę niezłego tego dnia tłumu.
Nie zawiedli także metalowi celebryci w postaci reprezentantów Behemotha, Hermh, Riverside i kilku innych ostrych jak brzytwa kapel.
A gwiazdy wieczoru prezentowały się jak poniżej.


























wow, Wojtas, zajebiste foty!
OdpowiedzUsuńDzięki..Ty już wiesz za co;)
OdpowiedzUsuń